Mieszkanka straciła ponad 60 tys. zł przez oszustów
28 września do kobiety zadzwoniła osoba podająca się za pracownika jednej z firm telekomunikacyjnych. Poinformowała ją, że pieniądze na jej rachunku bankowym mogą być zagrożone.
Następnie skontaktował się z nią kolejny rozmówca, podający się za pracownika banku. Przekonywał kobietę, że musi natychmiast podjąć działania, by zabezpieczyć pieniądze, i krok po kroku instruował ją, co ma zrobić.
Kobieta zainstalowała na telefonie wskazaną aplikację i przekazała kilka kodów autoryzacyjnych. Była przekonana, że w ten sposób chroni środki na rachunku. W rzeczywistości przekazane informacje i wykonane czynności umożliwiły dostęp do jej pieniędzy.
Policjanci przypominają, że osoby podszywające się pod pracowników banków i firm telekomunikacyjnych wywołują strach i przekonują, że trzeba działać natychmiast. Pośpiech i presja mogą doprowadzić do utraty oszczędności.
Jeśli ktoś przez telefon informuje o zagrożeniu pieniędzy na rachunku, należy zachować spokój i nie podejmować pochopnych decyzji. Nie należy przekazywać przez telefon loginów, haseł, kodów autoryzacyjnych ani innych danych dających dostęp do bankowości elektronicznej. Nie należy też instalować aplikacji wskazywanych przez nieznane osoby, zwłaszcza takich, które umożliwiają zdalny dostęp do urządzenia.
Pracownik banku nie powinien prosić o kody autoryzacyjne ani nakłaniać do wykonywania operacji finansowych według instrukcji rozmówcy. Nie należy ulegać ponagleniom – warto przerwać rozmowę i sprawdzić przekazane informacje. W razie wątpliwości trzeba samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z oficjalnego numeru z karty płatniczej lub oficjalnej strony banku.
Presja, straszenie utratą pieniędzy i nakazywanie natychmiastowego wykonania określonych czynności to sygnały ostrzegawcze. W takiej sytuacji należy się rozłączyć i zweryfikować informację bezpośrednio w banku. Chwila strachu i nieuwagi może kosztować oszczędności całego życia.
Źródło: KMP Jelenia Góra









